wtorek, 17 czerwca 2014

Cięcie się...

Pewnie tytuł wydaje Ci się dziwny,ale wszystko w swoim czasie.Postanowiłam napisać ten post,bo znam kilka osób,które nie widzą w tym nic złego...
To chore ,,uzależnienie''od cięcia się zaczęło się nie dawno.Wiele razy w telewizji,radiu,czy internecie pisali,mówili,że młode osoby zaczynają się samookaleczac (w większości dziewczyny)
Kiedyś nawet mówili w radiu,że jedna dziewczyna przecięła sobie żyły...Ale zastanawia mnie jedno...:
Po co to wszystko?!Przecież jeżeli się pokłóciłaś z chłopakiem,przyjaciółką,mamą i z kimś innym,to nie powód żebyś się cięła.Kiedy masz jakiś problem,coś Cię dręczy,to najlepszym rozwiązaniem nie jest kaleczenie się!
Pamiętaj że są inne sposoby na problemy i zmartwienia:Porozmawiaj z kimś,kto Cię wysłucha i zrozumie,taka osoba naprawdę może Ci pomóc!
Posłuchaj muzyki:zrelaksujesz się i zapomnisz o wszystkich smutkach;)
Poczytaj coś:dobra książka,kakao,jakiś owoc...Spróbuj,bo działa!
Są też inne sposoby,ale Ty na pewno je znasz;)

Zapamiętaj,że twoje ciało to nie kartka papieru i że to TY zawsze dasz radę pokonać swoje smutki i problemy!
Pa:*




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz